sobota, 21 marca 2015

Jak ominąć lodowe kry na oceanie życia? Janet G. Woititz – Lęk przed bliskością. Jak pokonać dystans w związku




„Walka o bliskość dotyczy każdego z nas i trwa przez całe życie. Jest ona szczególnie trudna dla tych, którzy dorastali w rodzinach z problemem alkoholizmu. Intymność, bliskość, wrażliwość, to cechy przeciwne do tych, które dzieci alkoholików bardzo wcześnie sobie przyswoiły, by przetrwać. Aby być zdolnym do odczuwania bliskości, muszą nauczyć się wszystkiego od nowa, a jest to ogromnie trudne zadanie. A więc do dzieła.” *







Książkę tę przeczytałam i recenzuję na życzenie mojej koleżanki Agnieszki. Przekazując mi ją powiedziała coś w stylu „przeczytaj, bo ciekawa jestem, co o niej myślisz i co napiszesz”. 
„Lęk przed bliskością” to książka dedykowana głównie dla osób dotkniętych syndromem DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików), czyli osób, które dorastały w rodzinach zaburzonych, a także dla tych, którzy z takimi osobami są w związku. Temat bowiem rozpatrywany jest dwutorowo: jak alkoholizm rodzica wpływa na dorosłe życie jego dziecka, a także jak wyglądają relacje z partnerem DDA.

Autorka opierała się nie tylko na badaniach i obserwacjach poczynionych w trakcie zawodowej praktyki, ale przede wszystkim bazując na własnych doświadczeniach.
Uważa ona, iż osoby DDA, przez doświadczenia z dzieciństwa, zostały wmanipulowane w trudną sytuację, w której znalazły się w dorosłym życiu. Ponieważ nie miały one okazji zaobserwować w swoim naturalnym środowisku, tj. rodzinie, prawidłowych relacji, we własnym związku nie potrafią dokładnie zinterpretować zachowań pozytywnych i destruktywnych. Powoduje to poczucie winy i powielanie schematów, które są niepożądane w zdrowym związku.

Tutaj następuje nakreślenie charakterystycznych zachowań pojawiających się u DDA wobec swojego związku z drugą osobą: lęk przed porzuceniem, obawa przed konfliktami, poczucie winy, trudność w zaufaniu, toksyczne pojęcie lojalności objawiające się tkwieniem w związku na siłę.

Jednocześnie autorka konfrontuje powyższe zachowania ze wzorcami zdrowego związku, w którym oprócz płaszczyzny wspólnej powinny zawsze występować osobne rejony dla realizacji własnych potrzeb. Podkreśla jednocześnie, iż zdrowy związek nie opiera się na zmienianiu partnera, ale na akceptacji odmienności, na konfrontacjach odmiennych stanowisk, które jednocześnie nie są walką, ale platformą porozumienia.

W związku z osobą z DDA, nawet pomimo braku alkoholu emocjonalnie może występować sytuacja uzależnionego i współuzależnionego. Dziecko alkoholika może się bać podejmowania decyzji, może ignorować problem licząc, iż właśnie w ten sposób ów problem przestanie istnieć, a przyjmowanie pomocy traktować jako oznakę słabości. Stąd też, część książki skierowana jest dla osób będących w związku z osobą z DDA, a nie dotkniętych tym problemem w domu rodzinnym. Autorka przedstawia typowe problemy w takim związku, ale również daje narzędzia do pomocy dla współpartnera i budowy dobrego związku. A gdy jednak związek nie ma szans przetrwania, pociesza, że to nie musi być porażka, ale, że warto pozwolić sobie na okres żałoby po jego rozpadzie.


Jakie konkluzje można wysnuć z tejże książki? Och! –  całą masę, począwszy od tego, że warto mieć świadomość, iż dorastanie w rodzinie dotkniętej alkoholizmem (bądź z innymi nieprawidłowościami) może zaburzać prawidłowy rozwój emocjonalny i trzeba nad tym pracować w dorosłym życiu, że w związku należy zawsze mieć na uwadze ważność swoich wzajemnych uczuć i potrzeb, że seks bywa barometrem uczuć i relacji oraz, że doskonałość nie istnieje. A także (a nawet może przede wszystkim) to, iż związek buduje się dzień po dniu, że nie staje się nagle, a raz wypracowane dobre relacje nie zawsze szczęśliwie trwają do grobowej deski. 


Czytając tę książkę, czułam się, jakbym stała za szybą, gdzie rozgrywa się akcja. Widzę obraz, ale dźwięki są przytłumione. Być może to dlatego, że wiele problemów w niej uwypuklonych szczęśliwie mnie nie dotknęło, bądź potrafiłam je w porę przepracować. Niemniej jej lektura nie była czasem straconym. Warto bowiem czasem upewniać się, że świadomie omija się lodowe kry na oceanie życia ;)


Osobom, które jednak odnalazły się w tym tekście polecam jeszcze lekturę książek:

______________________________________
* Janet G. Woititz – Lęk przed bliskością. Jak pokonać dystans w związku; Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Gdańsk 2000

2 komentarze:

  1. Oj, zdecydowanie za ciężki temat jak dla mnie, chyba sobie "odpuszczę" tą pozycję. Książki staram się czytać dla przyjemności a smutku wystarczy w codziennym życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma obowiązku czytać książek na trudne i ciężkie tematy, ale prawda jest taka, że i takowe książki mają swoich odbiorców. A to oznacza, że mają rację bytu. Pozostaje się cieszyć, że (ze względu na poruszony temat) nie czujesz się adresatem tej książki :)

      Pozdrowienia

      Usuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny.
Dziękuję za kilka słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam
Gosia Oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...