poniedziałek, 3 lutego 2014

Książki na stos! - styczeń 2014

Minął kolejny miesiąc - pora więc ustawić książki na stos. Zapowiada się ciekawie:



1. Robert Galbraith – „Wołanie kukułki”, czyli J. K. Rowling pod pseudonimem. Spodobał mi się dziecięco – nastoletni Harry Potter, a dorosłym „Trafnym wyborem” autorka pokazała, że nie jest twórcą jednej historii. Ciekawe jak sobie poradzi z kryminałem.

2. Julia Alvarez – „Czas Motyli” literacka biografia narodowych bohaterek Dominikany. Obyczajowa lektura z historią w tle. Egzemplarz recenzencki imprintu wydawnictwa Czarne, czyli Oficyny Black Publishing. Więcej o tym już w najbliższą środę.

3. Kurt Vonnegut – „Śniadanie mistrzów”, czyli pierwszy prezent imieninowy od męża. 

4. Jacek Hugo-Bader – „Biała gorączka” świetny zestaw reportaży zza wschodniej granicy jednego z moich ulubionych reportażystów ulubionego Wydawnictwa Czarne. Drugi prezent imieninowy od Pana R., czyli męża, który wie, że jak nie ma pomysłu na książkę, to reportaż z Czarnego zawsze jest dobrym wyjściem ;) Po lekturze „Białej gorączki” już zawsze będziecie wiedzieli, dlaczego Ewenkowie nie mogą pić alkoholu.

5. Chris Cleave – „Między nami”. No cóż, kupiłam tę książkę dzięki okładce ;)

6. Brian D’Amato – „Królestwo słońca”. Podobnie jak punkt piąty: gdyby nie okładka… W domu dopiero zauważyłam, że to część druga ;) Wychodzi więc na to, że najpierw muszę zakupić początek historii, której okładka tomu pierwszego… podoba mi się jeszcze bardziej ;)

7. Fuchsia Dunlop – „Płetwa rekina i syczuański pieprz”. Prezent od znajomej blogerki Negresci, która gościła w cyklu „Kulinarni czytają”. Recenzję tej książki napisała niedawno na wspólnym blogu „Literatura palce lizać”. Tytuł od dawna jest na mojej liście, tym bardziej jestem wdzięczna za przemiłą przesyłkę. Negresco pięknie dziękuję :)


Jakie są Wasze typy? Co Wam się udało ostatnio zdobyć ciekawego?

p.s. Ten uroczy obrazek ze zdjęcia to hand-made prezent imieninowy, który otrzymałam od panny Liliany :)

16 komentarzy:

  1. Piękny prezent od panny Lilianny! :)
    "Wołanie kukułki" z chęcią przeczytam :)
    Co do mojego stosiku, to mam niestety zaległości, niedokończone książki.. :( Niestety przez sesję nie miałam czasu czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda sesja kiedyś się kończy ;))

      Usuń
    2. Zgadzam się :)
      I nabrałam apetytu na jeszcze jedną nowość - szwedzką ;-)

      Usuń
    3. "Obłęd" Erik Axl Sund - pierwsza część trylogii. Ponoć dobre jak Millenium.

      Usuń
  2. Wołanie kukułki bym podebrała ;)

    Przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jestem jej również ciekawa, a mam takie zaległości...

      Usuń
  3. Jacek Hugo-Bader - zawsze i o każdej porze. Opowiadania Kołymskie rzuciły mną o glebę. Biała Gorączka i W Rajskiej Dolinie wśród zielska również. A tak w ogóle to seria reportażu wydawnictwa to jest to co lubimy najbardziej. Skuchy, moim zdaniem, jeszcze nie zaliczyli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jeszcze się nie zawiodłam na ich reportażach. Chętnie przeczytałabym tryptyk rwandyjski Hatzfelda.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. :)) A najfajniejsze w nim jest to, że prezent został wykonany własnoręcznie :)

      Usuń
  5. Witaj :)
    Jeżeli bierzesz udział w wyzwaniach to chciałabym Cię zaprosić do udziału w moim autorskim - Czytam Opasłe Tomiska
    szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-czytam-opase-tomiska_4.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, zaraz zgłoszę się do Ciebie z pierwszą książką ;)

      Usuń
  6. Zapraszam Cię do wyzwania Historia z TRUPEM
    http://hugekultura.blogspot.com/2014/01/wyzwanie-historia-z-trupem.html

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny.
Dziękuję za kilka słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam
Gosia Oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...