sobota, 13 kwietnia 2013

Kulinarni czytają. Grażyna - Grażyna gotuje

Do kolejnego gościa w cyklu "Kulinarni czytają” warto pojechać na szare kluski i weki ;) Wiem, bo kiedy byłam u Niej na królewskiej gościnie, częstowała mnie kuchnią regionalną i tym, co wyjęła ze swojej bogatej spiżarni. Same dobre rzeczy. Bo Grażyna, to przede wszystkim entuzjastka polskiej kuchni, ale także eksperymentatorka. Przekonać się o tym możecie na blogu Grażyna gotuje. A tam pomiędzy przepisami, możecie poczytać również jej limeryki, bajkę dla dzieci i obejrzeć serwetkowe rękodzieło.


1. Książki, które czytam najchętniej :
Takie, w których magia miesza się z rzeczywistością, zwane fachowo "realizmem magicznym". 
Moje ulubione to "Sto lat samotności" Gabriela Garcii Marqueza, "Mistrz i Małgorzata" Michaiła Bułhakowa, "Mały Książę " Antoine de Saint-Exupéry’ego i ostatnio odkryte "1Q84" Haruki Murakamiego. Ostatnio często wieczorami spoglądam  w niebo i wypatruję drugiego księżyca...
I jeszcze takie o zawiłościach ludzkich uczuć, połączone czasem z kulinariami, jak "Smażone zielone pomidory" Fannie Flagg, "Przepiórki w płatkach róży" Laury Esquivel czy "Tost. Historia chłopięcego głodu" Nigela Slatera. Uwielbiam też dobre reportaże w stylu Ryszarda Kapuścińskiego.

blogowe nagrody, zdjęcie: Grażyna

2. Ulubiona książka kulinarna:


"Album polskich smaków" Piotra Bikonta, który wygrałam w konkursie jurorowanym przez autora. Książkę dostałam z jego autografem. Uwielbiam i stosuję tradycyjną oraz nową polską kuchnię, potrawy regionalne to moje hobby - dlatego ta książka, w której przepisy są poprzedzone ciekawymi informacjami.
Inna, z którą wszyscy blogerzy mnie kojarzą, to " Najlepsze przepisy polskich blogerów", w której zbieram autografy blogerów kulinarnych i szefów kuchni. Mam ich już około stu :) W książce tej są dwa moje przepisy - źródło mojej wielkiej dumy.

autografy blogerów i szefów kuchni, zdjęcie: Grażyna

kulinarna biblioteczka - "Książki na półce są nie tylko moje, ale też mojej córki Tiny - weganki"
zdjęcie: Grażyna

3. Książkowe wyznanie:
Od dziecka chciałam być pisarką lub dziennikarką. Kilka lat temu napisałam książkę dla dzieci na konkurs imienia Astrid Lindgren, inspirowaną jej " Dziećmi z Bullerbyn". Nie wygrałam, ale ostatnio w przypływie odwagi wyciągnęłam ją z szuflady i publikuję rozdziałami na blogu, na podstronie " Grażyna pisze".
Dziennikarką byłam, w lokalnej gazecie krótko . Lepiej nie pisać dlaczego krótko. Ale gazety z moimi tekstami przechowuję pieczołowicie jako cenną pamiątkę.


4. Książka, którą czytam obecnie:
Ja też, jak moja poprzedniczka czytam kilka książek na raz. Ostatnio " Mamę  Muminków" Boel Wesin - biografię autorki sagi o Muminkach, Tove Jansson. To była wspaniała artystyczna dusza a przy tym bardzo pracowita. Doszłam do czasów jej studiów w Paryżu i czytam dalej rozumiejąc skąd jej wyobraźnie i wrażliwość.
Obok dwie okołokulinarne, ale jakże różne: "Kill grill. Restauracja od kuchni" Anthony'ego Bourdena, ciekawa pod względem treści ale czasem zbyt wulgarnym językiem pisana i nagroda w blogowym konkursie "Białe trufle" N. M. Kelby, o słynnym kucharzu Escoffierze - też ciekawa ale trudno strawna pod względem stylu (rodem z Harlequinów).

książki aktualnie czytane, zdjęcie: Grażyna

To wszystko leży na nocnym stoliczku w sypialni w towarzystwie pierwszego tomu "1Q84" Murakamiego, które czytam po raz kolejny, bo pierwszy raz skupiona na wartkiej akcji nie zdążyłam się rozsmakować w stylu i wyobraźni Autora.



12 komentarzy:

  1. Oczko, miło, że wspomniałaś też o wizycie u mnie :)dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A! I chciałam jeszcze dodać, że ten "Album..." Bikonta jest naprawdę rewelacyjny. Jak uda mi się znowu u Ciebie się pojawić, to z chęcią go jeszcze przekartkuję :)

      Usuń
    2. Oczko, to może w wakacje ?

      Usuń
    3. To nie jest wykluczone ;) Jeszcze do tego wrócimy ;)

      Usuń
  2. Fajnie było poczytać o ksiązkowych upodobaniach Grażynki :).
    Ja też często czytam kilka książek na raz, to chyba częsta przypadłość u osób lubiących czytać hehe;D.
    Gratuluję Grażynko autografów i tych przepisów w książce:).
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wciąż się bronię, przed kilkoma książkami na raz, bo w ten sposób utknęłam na dobre z Jasienicą ;)

      Usuń
  3. Nie wiem czy mi się uda dopisać bez logowania ;-) ale zapomnialas Kochana o Bluszczowych epizodach. Pozdrawiam ;-):-) blogowa mafilka

    OdpowiedzUsuń
  4. Madziu, faktycznie , moje limeryki były u Bryndala w Bluszczu. Dawno już dosyć i zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Realizm magiczny, ha! A ja się ciągle zastanawiałam, jak nazwać mój ukochany rodzaj książek :) Czuję się doedukowana :)

    "Małego księcia" i "Mistrza i Małgorzatę" też uwielbiam :) Na półce czeka "Powrót Wolanda", ale szczerze mówiąc, troszkę się boję za niego zabrać - inny autor, może nie być aż tak dobrze, a jak się rozczaruję, to będę głęboko zawiedziona... Ktoś może czytał i mi powie, jak si powinnam nastawić...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam "Powrotu Wolanda", więc ani nie zachęcę, ani nie zniechęcę ;)

      Usuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny.
Dziękuję za kilka słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam
Gosia Oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...