poniedziałek, 5 stycznia 2015

Varia: nagrody literackie, nominacje, premiery


Ostatnimi czasy, wraz z miesięcznym stosem książek nabytych, zdarzało mi się również podsumowywać miniony okołoliteracki miesiąc w kategorii nagród, nominacji bądź innych ciekawych wydarzeń. Nie zrobiłam tego ostatnio, bo notatka zapewne bardzo by się wydłużyła, a ja nie chciałam nadużywać Waszej uwagi. Nic jednak straconego ;) Niedopowiedziane uzupełniam dzisiaj :)


Zacznijmy od nagród:

Podczas 23. Wrocławskich Targów Dobrych Książek przyznano Pióro Fredry 2014 książce Krzysztofa Karpińskiego – „Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce”.

Cieszy mnie ta nagroda, bo książka zarówno dotyczy ciekawego tematu, jak i może pochwalić się nad wyraz interesującą i dobrze przemyślaną okładką. Muszę pamiętać, aby przy najbliższej wizycie w księgarni, spojrzeć, kto jest jej autorem.



Podczas finału 8. Festiwalu "Puls Literatury" nagrodę literacką im. Juliana Tuwima otrzymała Hanna Krall. Za Dziennikiem Łódzkim: "Nagroda Literacka im. Tuwima tradycją nawiązuje do ustanowionej w międzywojniu Nagrody Literackiej Miasta Łodzi, której laureatem był m.in. Julian Tuwim. Nagroda ta powołana została do życia podczas obchodów w Łodzi Roku Juliana Tuwima 2013. Początkowo miała nastąpi reaktywacja Nagrody Literackiej Miasta Łodzi o wysokości 100 tys. zł. Ostatecznie została ograniczona do 50 tys. zł i jest samodzielną nagrodą Domu Literatury (a nie nagrodą miejską, jak np. "Gdynia"). Nagroda przyznawana jest za całokształt twórczości."



Znamy też wyniki konkursu „Książka Roku”  polskiej sekcji IBBY, a zatem w dziedzinie książek dla dzieci. Tutaj z pomocą przyjdą mi informacje zawarte na stronie internetowej IBBY:


screen strony polskiej sekcji IBBY



I jeszcze nominacje: 
Przedstawiono nominacje do Paszportów Polityki. W kategorii Literatura o Paszport walczą:


Gala ogłoszenia laureatów i wręczania nagród odbędzie się już niebawem, bo 13 stycznia br.




W tym - ciekawostka z zagranicy: 
Kryminał „Wołanie kukułki” (tutaj moja recenzja) J.K. Rowling (aka Robert Galbraith) otrzymał nominację do Międzynarodowej Dublińskiej Nagrody Literackiej IMPAC. Jak podaje strona Regał Nowości: „Do nagrody nominowane są powieści anglojęzyczne oraz przekłady na język angielski, a ich propozycje nadsyłane przez pracowników bibliotek na całym świecie. Wśród konkurentów pisarki są zwycięzcy Bookera z ostatnich lat – Australijczyk Richard Flanagan i pochodząca z Nowej Zelandii Eleanor Catton, a także amerykańska pisarka „wagi ciężkiej”, zdobywczyni Pulitzera Donna Tartt.”
Laureat zostanie ogłoszony 17 czerwca.


Oraz smutna wiadomość, iż zmarł znany tłumacz, poeta i eseista Stanisław Barańczak.

O Stanisławie Barańczaku w "Tygodniku Powszechnym" 




A na koniec garść nowości księgarskich. Ze strony Data Premiery wybrałam te, które osobiście zainteresowały mnie najbardziej. Opisy książek cytuję za ww. stroną:


Joanna Bator – Wyspa łza; wyd. Znak (premiera 14.01.2015)

Premiera wyczekiwana przeze mnie od Nike 2013, kiedy to autorka zdradziła plany związane z pisaną aktualnie książką. 

Znikła bez śladu. Opowieść o mrocznej bliźniaczce. 

Co robi Joanna Bator, którą prześladują słowa „znikła bez śladu”?

Szuka po omacku. Czeka na znak. Na Sandrę Valentinę, która w 1989 roku znikła bez śladu i do dziś nie odnaleziono jej ciała. 

Pisarka i fotograf ruszają śladem zaginionej Sandry. Tam, gdzie kończy się jej trop, zaczyna się mroczna opowieść o miłości, samotności i pisaniu. O podróży na Sri Lankę, wyspie w kształcie łzy, bramie do świata Joanny Bator i jej bliźniaczki. . . 

Zdjęcia Adama Golca ilustrują tę mroczną podróż na wyspę, gdzie ludzie i miejsca istnieją jednocześnie w rzeczywistości i w świecie czarnej magii. 



Karel Čapek - Fabryka absolutu; wyd. Dowody na Istnienie (premiera 06.02.2015)





Na terenie Czech wyprodukowano Boga. Maszyny zwane karburatorami zaczęły masowo wytwarzać Absolut. W pewnym momencie było go już tak dużo, że postanowiono bombardować nim Anglię. Nastała na świecie nieograniczona obfitość wszystkiego, czego ludziom potrzeba. Ale ludziom potrzeba wszystkiego, tylko nie nieograniczonej obfitości. 


Zauważono, że Absolut potrafi przypodobać się ludowi i wszędzie przybiera mentalność danego kraju. W cesarstwie niemieckim Absolut natychmiast stał się państwowy, w Polsce działał jak jakiś gatunek alkoholu, a w Czechach na przykład zachowywał się jak indywidualista.



Ałbena Grabowska - Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli; wyd. Zwierciadło (premiera 28.01.2015)

1 września 1939 roku. Mania i Ania Winne, pierwsze w rodzinie z podwarszawskiego Brwinowa bliźniaczki są już dorosłe. Mania rodzi kolejne bliźniaczki - Kasię i Basię. Rytm dwóch pierwszych tomów wyznaczają daty znamienne w dwóch wymiarach historii – tej wielkiej, która bezpowrotnie zmieni losy całego pokolenia Polaków i tej małej, ale wcale nie mniej ważnej – historii rodziny, wyznaczanej życiem kolejnych pokoleń. Pojawienie się w niej dwóch dziewczynek otworzy jej kolejny rozdział. Podczas II wojny światowej rodzina Winnych doświadcza tego, co tysiące polskich rodzin. Niektórzy Winni walczą na europejskich frontach, inni zmagają się z okupacyjną codziennością: terrorem, głodem i groźbą wywózki do obozów koncentracyjnych. Mimo wojennej zawieruchy, życie płynie dalej: Winni kochają, nienawidzą, rodzą się im kolejne dzieci. Nadchodzi koniec II wojny światowej. Upragniona wolność niewiele ma jednak wspólnego z tym, o czym marzyli przez lata nazistowskiego terroru. Inwigilacja i represje ze strony komunistycznych rządów to chleb powszedni powojennych lat. Jak Winni poradzą sobie w nowej rzeczywistości?



Anne Frank – Dziennik (wznowienie); wyd. Znak (premiera 14.01.2015)



II wojna światowa. Zwykłe mieszkanie w centrum Amsterdamu nagle staje się schronieniem, więzieniem i całym światem dla żydowskiej nastolatki Anne, jej rodziny i znajomych. Przez ponad dwa lata, w ciągłym strachu przed wykryciem, próbują oni normalnie żyć, łagodzić codzienne konflikty, doceniać małe radości. Największą tajemnicą Anne jest zmyślona przyjaciółka Kitty, której opowiada o wszystkim, co dzieje się w kryjówce: przerażeniu, plotkach, kłótniach, pierwszej miłości. Sekretne listy do Kitty układają się w przejmujący dziennik dziecka, obdarzonego niezwykłym zmysłem obserwacji i dojrzałością. Ostatni zapisek powstał 1 sierpnia 1944 roku – na trzy dni przed aresztowaniem i wywiezieniem do obozu koncentracyjnego wszystkich mieszkańców kryjówki.






Anna Janko - Mała zagłada; Wydawnictwo Literackie (premiera 14.01.2015)

Sochy na Zamojszczyźnie, 1 czerwca 1943 roku. Wystarczyło parę godzin, by wieś przestała istnieć. Budynki zostały spalone. Mieszkańcy rozstrzelani. Pośród zgliszczy pozostał jeden dom, nieliczni dorośli i kilkoro dzieci. Wśród nich — dziewięcioletnia Terenia Ferenc, matka Anny Janko. Dziewczynka widziała, jak Niemcy mordują jej rodzinę. Nieludzki obraz towarzyszył jej przez lata spędzone w domu dziecka, by nigdy nie dać o sobie zapomnieć. Takich dzieci jak ona — osieroconych, obarczonych zbyt wielkim ciężarem — wciąż jest wiele, także dziś. Dzieci białych, żółtych, czarnych, które zaczynają życie od apokalipsy oglądanej na własne oczy. Masakry i ludobójstwa nie stały się przeszłością. Mała Zagłada Anny Janko nie jest jeszcze jedną tragiczną opowieścią rodzinną wyciągniętą z lamusa II wojny światowej. To mocna, jak najbardziej współczesna rozprawa z traumą drugiego pokolenia — naznaczonego strachem. Brutalna, naturalistycznie opisana historia pacyfikacji polskiej wsi staje się w niej punktem wyjścia do przedstawienia etycznej i egzystencjalnej bezradności — wspólnej dla wszystkich, którzy przetrwali.



Irena Morawska - Było piekło, teraz będzie niebo; wyd. Dowody na Istnienie (premiera 16.02.2015)




Co to jest ten słuch reporterski? Ja wyobrażam to sobie w ten sposób – jest to zdolność do wyjścia z własnej skóry, do utożsamienia się z rozmówcami i do wtopienia w ich sytuację. 

Tak właśnie Irena Morawska poznaje i przekazuje nam historię ojca i syna – zabójcy i ofiary z wioski Wólka Duża, bunt rzeźbiarki Katarzyny Kozyry, autorki słynnej Piramidy zwierząt, strach chłopców z Radomska, warunki, w jakich w gminie pod Ciechanowem żyli murarze z oberwanej windy, frustracje młodzieży z Narodowego Odrodzenia Polski. 

Reportaże Ireny Morawskiej zaświadczają o tym, że ma ona słuch absolutny.





Marta Domagalska - Nie przeproszę że urodziłam; wyd. Czarne (premiera 18.02.2015)

W Nie przeproszę, że urodziłam Karolina Domagalska sięga po temat, który budzi wiele kontrowersji, wywołuje lęk, stawia trudne pytania o wartości etyczne. Zwłaszcza w Polsce, gdzie brak szczegółowych regulacji prawnych dotyczących zapłodnienia in vitro. 

Autorka odmalowuje szeroki i społecznie zróżnicowany obraz tego zjawiska. Sięga po historie i doświadczenia rodzin „klasycznych”, czyli heteroseksualnych, ale też „nowych”: lesbijskich lub gejowskich, pisze także o kobietach, które pragnęły mieć dziecko, mimo że nie miały partnera. Rozmówców szuka autorka również za granicą: podróżuje do Izraela, Holandii, Wielkiej Brytanii, Skandynawii, dzięki czemu czytelnik ma szansę poznać wiele odmiennych rozwiązań prawnych: zasady działania banków spermy, dawstwa anonimowego i nieanonimowego, poznaje samych dawców i ich motywację. Równie ważne stają się spotkania, w trakcie których autorka rozmawia o tym, co czują rodzice, którzy decydują się na ten typ rodzicielstwa, kobiety, które przechodzą proces zapłodnienia in vitro, wreszcie dzieci, które nie znają tożsamości biologicznych rodziców. 

Książka Karoliny Domagalskiej to niezwykle cenny głos w dyskusji o współczesnych modelach rodziny. Napisana z delikatnością i taktem, mówi jednak wyraźnie: rodzicem nie jest ten, kto rodzi czy płodzi, tylko ten, kto wychowuje i obdarza miłością.



Steen Eiler Rassmusen - Odczuwanie architektury; wyd. Karatkter (premiera 23.02.2015)





Nowe wydanie klasycznej już książki poświęconej relacjom architektury i zmysłów. Duński architekt w prosty, bezpośredni sposób opowiada o tym, czym jest otaczająca nas przestrzeń, co stanowi o jakości miejsc, w których żyjemy, na czym polega urok niektórych budynków. Interesuje go nie tylko aspekt przestrzenny, pisze także o kontrastach między pustką i pełnią, kolorach i planach, skali i proporcji budynków, świetle i światłocieniach, rytmie i brzmieniu architektury. Lektura tej książki jest sama w sobie zmysłowym doznaniem: zawiera ona kilkadziesiąt fotografii, w większości wykonanych przez autora, a styl Rasmussena odwołującego się do codziennych doświadczeń i zwykłych ludzkich przeżyć jest bezpretensjonalny, pełen nieco staroświeckiego uroku.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny.
Dziękuję za kilka słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam
Gosia Oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...