niedziela, 28 grudnia 2014

O sile dobrego przekładu. Stanisław Barańczak - Fioletowa krowa


Moja polonistka z liceum, którą swoją drogą bardzo ceniłam, powtarzała, że kiedy będziemy zabierać się za czytanie któregoś z dzieł Williama Shakespeare’a warto poszukać tych, które na język polski przełożył Stanisław Barańczak. Miała w tym rację, bo ów tłumacz (a jednocześnie poeta) oddał w ręce czytelnika renesansowe teksty, które brzmią: współcześnie, lekko i zdarza się, że zabawnie. Co ma niemałe znaczenie w przypadku komedii.

Sam Barańczak zresztą twierdził: „Nie każdy, kto siedzi w dzisiejszym teatrze na przedstawieniu szekspirowskiej komedii, zdaje sobie sprawę, że słyszy zaledwie połowę (tę górną oczywiście) dowcipów zawartych pierwotnie w tekście oryginalnym. Reszta w przeciągu wieków uległa naturalnemu odpadnięciu: sztuki Szekspira przypominają starożytne posągi gladiatorów albo innych Priapów, wydobywane z ziemi przez archeologów w formie dość zasadniczo zubożonej w porównaniu z tą, jaką nadało im antyczne dłuto.” *

Remedium na przestarzałe teksty jest dobry przekład. Pomimo tego, że może on pozwalać sobie na daleko posunięte translatorskie dowolności, sprawia, że utwór nie tylko oddaje ducha epoki, w której powstał, ale jest też „czytelny” dla współczesnych.


W drugi dzień bożonarodzeniowych świąt gruchnęła wieść, że zmarł Stanisław Barańczak. Ta smutna wiadomość skłoniła mnie do odkurzenia z mojej półki „Fioletowej krowy”. 


To antologia angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej, często purnonsensowej, której przekład na język polski przez wyżej wspomnianego, przedstawia nie tylko jego translatorski kunszt, ale i poczucie humoru. 
Zatem na przekór smutnego faktu śmierci, zostawiam Was ze szczyptą humoru z "Fioletowej krowy"**:


Ogden Nash – W jakim celu stworzeni zostali rodzice

Dzieciom potrzebne jest dla równowagi
Coś,  na co mogą nie zwracać uwagi


Ogden Nash – Krowa

Krowa: coś, co wypełnia  sobą niedaleką
Odległość między punktem Muu a punktem Mleko


Ogden Nash – Kot

Masz żonę (ślubną), dom masz tyż,
W nim zaś masz misz – masz, gdyż masz mysz
Przeklinasz mysz, masz dość jej psot?
W terminarz wpisz: Zakupić: KOT.
Jest kot. Noc. Śpisz. Spiż gwiezdnych cisz.
Wtem wrzask! Drżysz: drze się kot, nie mysz.
Zlewa cię zimny pot, gdy w lot
Pojmujesz: taki, ot, jest kot.
Kto milczy – milszy; milsza niż
Łotr kot jest wyż. wspomniana mysz.
Żona, wzburzona: „Wpisz do not:
Dać spokój: MYSZ. Udusić: KOT.”


Edmund Clerihew Bentley – Z cyklu „Clerihews”
Dante

Dante Alighieri
Wydał sporo grosza na likiery,
Zanim mu się w żołądku rozwinęła zgaga tak wściekła,
Że dało mu to natchnienie do napisania „Piekła”.


Langston Hughes – Życzenie w sprawie pogrzebu

Strój – na różowo; ksiądz może
Popisać się jakimś kawałem –
I tak będzie bez sensu to, że
Wykitowałem


John Gay – Epitafium własne

Życie to żart – po tamtej stronie podejrzenie
Miałem, że sąd to mylny. Widzę po tej, że nie.


_______________
*, ** przedmowa i przekład: Stanisław Barańczak - Fioletowa krowa. Antologia angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej - 333 najsławniejsze okazy angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej  od Williama Shakespeare'a  do Johna Lennona; wydawnictwo a5, Poznań 1993

Jako uzupełnienie polecam tekst Justyny Sobolewskiej o Stanisławie Barańczaku z internetowej wersji Polityki

Książka, dzięki okładce bierze udział w blogowym wyzwaniu Okładkowe love


6 komentarzy:

  1. Barańczak pokazał za sprawą swych tłumaczeń, że jego praca to również sztuka. Podejrzewam, że dzięki niemu dzieła Shakespeare’a dotarły do większej ilości odbiorców, ponieważ wreszcie stały się łatwiejsze w odbiorze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sztuka przekładu to również sztuka interpretacji. Zadaniem badacza jest wsłuchiwanie się w głos dzieła, bez pomijania jego kontekstu kulturowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanisławowi Barańczakowi wychodziło to doskonale.

      Usuń
  3. 25 lat temu wypożyczyłam tę książkę z biblioteki
    i nie miałam ochoty zwrócić. Ostatecznie przepisałam
    piórem słowo w słowo 3 x zeszyt 120 kart i zwróciłam z bólem serca
    . Było warto.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny.
Dziękuję za kilka słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam
Gosia Oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...