wtorek, 8 marca 2016

Kobiety: Supermenki i Wojowniczki

Dzisiaj, w Dzień Kobiet (a niech sobie mówią, że to relikt komunizmu!) nie mam dla Was Drogie Panie goździka i rajstop. Ale za to recenzje dwóch książek dla kobiet i o kobietach. Ba! nawet z nakładu wydawnictw z ofertą skierowaną głównie dla kobiet i o kobietach :) O! Tak sobie właśnie poświętujemy czytelniczo ;)




Książka, z którą można wsiąknąć na cały wieczór, która zaskakuje i porządkuje pewne, wydawać by się mogło, oczywiste rzeczy. A jednak! Traktuje o dylematach współczesnych kobiet: matek, żon, pracownic. Zostać kurą domową, czy bojową bizneswoman? Urodzić, czy skupić się na karierze? Założyć feministyczne szaty, czy pozwolić na patriarchalny dyktat? Facet powiedziałby: „babom trudno dogodzić”. Ale on jest w społecznej roli, która od wieków jest taka sama. To zmienna sytuacja kobiet wymusza dylematy, pytania i… całe morze możliwości.

Ta książka to nie jest feministyczny manifest, raczej obraz tego, że współczesne kobiety mają wybór, a jednocześnie ten wybór jest dla nich więzieniem. Z jednej strony chcemy być wolne, mieć bogate życie erotyczne, a z drugiej strony seks, jak dawniej, nie jest już wędką dla stabilizacji, jaką często niegdyś było małżeństwo. Chcemy być perfekcyjne, ale te dążenia często okupione są zbyt dużą ilością niepotrzebnych działań. Chcemy pracować, ale tak trudno pogodzić się z tym, że nasze dzieci będzie wtedy wychowywał ktoś inny.

Małe dziewczynki chcą być księżniczkami. Duże dziewczynki chcą być supermenkami. Stare kobiety chcą i spodziewają się wyglądać młodo. Chcemy więcej seksu, więcej miłości, więcej miejsc pracy, więcej idealnych dzieci. Zmarszczki to chyba jedyna rzecz, której chcemy mieć mniej. (cytat z książki)

Dobrym zabiegiem do opisywania kobiecych paradoksów jest podział rozdziałów zgodny z rozwojem płci i roli społecznej. Zaczyna się od wieku dziewczęcego, po poszukiwanie nastoletniej perfekcji, rozpoczęcie życia płciowego, życie codzienne żony i matki, dylematy związane z rozrodem, pułapką szklanego sufitu w pracy, okresu wieku dojrzałego z nieodzownym żalem za talią i złością na zmarszczki. Ciekawe antropologiczne studium kobiecej psychiki.





Na drugim biegunie znajduje się książka Glenon – byłej bulimiczki, narkomanki i alkoholiczki. Wspomnienia ze swojego zmagania z nałogiem i budowanie nieperfekcyjnego, ale szczęśliwego życia matki i żony opisywała najpierw na blogu momastery.com, z którego zrodziła się później ta książka.

Glenon to katastrofa, która z porażki uczyniła atut, a punktem do zmian była ciążowa wpadka.
I chociaż po pokonaniu nałogów i zbudowaniu szczęśliwego związku i rodziny wpadła w nałóg konsumpcjonizmu, to stara się przekonywać, że w życiu nie jest ważna perfekcja, ale pogodzenie się ze swoimi słabościami.

Jej styl pisarski jest połączeniem nierozgarniętej Bridget Jones z filozoficznymi sentencjami Paulo Coelho, mimo to zawiera w sobie prawdziwą, życiową mądrość. Mówi o tym, że w miłości bardzo istotna jest praca zespołowa (tym bardziej, że nową rodzinę tworzą dwie osoby z dwóch różnych rodzin o diametralnie innych zwyczajach). Ale też, że błędy (nie tylko wychowawcze) każdy popełnia inne, więc nie powinno się mierzyć wszystkich jedną miarą. I że w końcu – szczęście można znaleźć nie siląc się na ideały.

I nie ważne, że nagle w supermarkecie okazuje się, że jesteś w piżamie (bo w ferworze rodzinnego poranka zapomniałaś się przebrać), istotniejsze jest to, jak uda Ci się wytłumaczyć swoim dzieciom śmierć po stracie ich ukochanej rybki.


Egzemplarz Wojowniczek do recenzji przekazało Wydawnictwo Kobiece
Uwaga! Księgarnia Internetowa wydawnictwa 8 marca dla Pań z okazji ich święta oferuje 50% zniżkę.



2 komentarze:

  1. "Wojowniczki" mają szansę trafić do "zwykłych" kobiet. Dobrze, że takie książki powstają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dobrze ją dostosowałaś do odbiorcy :)

      Usuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny.
Dziękuję za kilka słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam
Gosia Oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...