środa, 22 maja 2013

Kiedy Polka zostaje Matką. Grażyna Plebanek - Pudełko ze szpilkami















"Miałam być taka jak inni. Ale nic z tego nie wyszło Ani kariera, ani ślub, ani godzenie wszystkiego ze wszystkim. Bo nie pasuję do gotowych ról. (…) stawałam się nieważna. A potem przestałam czuć siebie." *

Marta, współczesna 30-latka, która po dorastaniu na prowincji wraca do rodzinnej Warszawy. Dzięki przyjaciółce Aleksandrze, przebojowej kobiecie sukcesu, żonie i matce dwojga dzieci otrzymuje szansę pracy w korporacji. Jednak piknikowe spotkanie integracyjne, które ma być furtką do szybkiej kariery okazuje się początkiem kłopotów i początkiem ciąży, w którą zajdzie z pewnym Łukaszem. Mężczyzna, ku zaskoczeniu Marty – okaże się niedługo później jej przyszłym szefem. Oczekiwanie na dziecko pogrzebie perspektywę zajęcia stanowiska Magdy, która właśnie przeszła na macierzyńskie, a także zmusi do szybkiego małżeństwa i równie ekspresowego poszukiwania nowego, większego i wspólnego z już mężem – mieszkania. Spowoduje również natłok negatywnych myśli i frustracji. 

"Brzuch mną rządził. Po lekturze ciążowego poradnika stał się pępkiem mojego świata, a ja skuliłam się za nim, wstydząc się przyznać do swoich myśli. Bo czego mogłyby dotyczyć, jeśli nie brzucha?! Rozpoczynając zapiski, bardzo chciałam wziąć życie w swoje ręce, ale brzuch mi na to nie pozwolił! Więc pytam – kto stoi za moim brzuchem, jeśli to nie mogę być ja? 
I jeszcze jedno: kiedy można się wreszcie zacząć cieszyć brzuchem?"

Kłopoty i brak czasu nie skończą się oczywiście z momentem narodzin Julka. Szybki powrót z urlopu macierzyńskiego, konieczność długiego przesiadywania w pracy oraz zatrudnienie niani, która zastąpi całymi dniami nieobecną mamę, spowoduje frustracje, wypalenie, a w końcu – zwolnienie się z pracy. Ostateczny krok również nie będzie wcale najlepszym wyjściem, bo również nie poprawi psychicznej i fizycznej sytuacji Marty (całe szczęście – o sytuację materialną bohaterka martwić się nie musi mając dobrze zarabiającego męża). Brak czasu dla siebie, absorbujące dziecko, zapracowany partner, zaniedbany wygląd i towarzystwo podobnych sobie matek sprawi poczucie wyrzucenia poza nawias.

"Piaskownica to wylęgarnia dużych kretynek, tyjących na bułkach z budyniem, chroniących nosy listkami babki przed palącymi promieniami. Słońce nie zna litości dla matek przycupniętych na brzegu piaskownicy. Z dziurą  na twarzy przypomina się syfilityka, a do syfilityka nikt się nie zbliży. Do nas też nikt nie podchodzi, właściciele psów krążą z daleka, nawet dozorczyni omija nas szerokim łukiem – to kobieta pracująca, my nie.
Nie jestem już niczyją koleżanką z pracy. Jestem babką piaskownikową, która w końcu rozsypie się cicho, bez żadnego powodu, bez żadnego porządku rozpadania się. Ot, tak – była babka, jest kupa piachu."

"Praca przy dziecku nie była pracą, za to siedzenie w domu było siedzeniem w domu. Pół etatu to bull shit, piaskownica to jest to! Tam parkują kibitki matek wychowujących przyszłość narodu, tam zsyła się rodzicielki przyszłych podatników, z których zarobków będzie się wypłacać emerytury obecnym decydentom w sprawach zsyłek – prezesom i członkom, za trzydzieści lat zgrzybiałym golfistom."

A w tle wydarzeń przewija się postać przebojowej Aleksandry, która pracę doskonale łączy z macierzyństwem, nieco zahukanej Moniki, do której wyglądem i zachowaniem zbliża się Marta, singiel ki Karoliny, która ma czas na rozwijanie swoich pasji, a także bliźniaczki Kasi - utyskującej, dzieciatej prowincjuszki zazdroszczącej siostrze lepszego bytu.


Powieść, pomimo dość zaskakującego zabiegu narracyjnego pokazującego w końcu rolę Łukasza w życiu Marty oraz happy endu - odczarowuje jednak wizerunek kolorowych kobiecych magazynów, w których macierzyństwo jawi się jako nieustające pasmo szczęścia i jedyny cel kobiety. Zwraca uwagę, na to jaką presję wywierają na młodych kobietach pracodawcy, uświadamia że wychowywanie dziecka w wielu wypadkach bywa wyłącznie sprawą kobiet, a niepracujące matki traktowane są jak trędowate.
Dobra książka na zastanowienie się nad kilkoma kwestiami - tak akurat na zbliżający się Dzień Matki.

5/6

Recenzja bierze udział w akcji "Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!"
_______________
* wszystkie cytaty: Grażyna Plebanek - Pudełko ze szpilkami, wyd. WAB


2 komentarze:

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny.
Dziękuję za kilka słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam
Gosia Oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...