środa, 25 listopada 2015

Nagroda im. Beaty Pawlak 2015 - relacja z gali


W poniedziałek udałam się na Sapieżyńską 10a do siedziby Fundacji im. Stefana Batorego na galę wręczenia nagrody im. Beaty Pawlak 2015.

Fundatorem nagrody była Beata Pawlak – dziennikarka i pisarka, która zginęła w zamachu terrorystycznym na indonezyjskiej wyspie Bali 12 października 2002 roku. Nagroda jej imienia przyznawana jest corocznie za publikację zawierającą opis i próbę zrozumienia innych kultur, religii i cywilizacji.

Dotychczas laureatami nagrody zostali m.in.: Mariusz Szczygieł za "Gottland", Joanna Bator za "Japoński wachlarz" i Andrzej Stasiuk za książkę "Jadąc do Bagdad".

Adam Szostkiewicz na gali powiedział, że ta nagroda ma optymistyczne i humanistyczne przesłanie. Podkreślił również, że kapituła miała ogromny problem z wybraniem jednej, tej najlepszej książki, bo każda z nich zasługuje na wyróżnienie.


Książkami nominowanymi do nagrody w tym roku były następujące tytuły: 



Na gali pokrótce opowiedział o nich Roman Kurkiewicz. Oto mały wyimek o każdej z nich:

Roman Kurkiewicz: W tym roku wyjątkowo jest tak, że gdzieś w bardzo mocny sposób we wszystkich tych książkach, we wszystkich tych reportażach, spotkaniach z bardzo odległymi miejscami przebija się pewien rodzaj wspólnego tematu (…). Rzeczą, która wybrzmiewa w sposób niezwykły to jest taki rodzaj skrajnego doświadczenia przemocy, której doznają kobiety podczas wszystkich możliwych konfliktów albo i bez nich. Szczególnie, kiedy mamy do czynienia ze światem skrajnie ubogim i pogrążonym w beznadziei politycznej i globalnej.


Ludwika Włodek, "Wystarczy przejść przez rzekę": Ta opowieść nie jest po prostu przygodą, która składa się z samego oczywistego zachwytu i samej jednej przyjemności. To jest ten typ poznawania świata, który również potrafi być prawdziwą mordęgą. Ale może też dzięki temu ta książka przynosi coś więcej, niż taką pocztówkową opowieść.


Mirosław Wlekły, "All Inclusive. Raj, w którym seks jest bogiem": Jest to próba pokazania z jednej strony historii tego świata skolonizowanego, tego świata, który wyrywał się na niepodległość, ale był też przez całe lata (…) zarządzany przez dyktatorów i tej wszechobecnej przemocy seksualnej, która czasami przebrana jest w formę atrakcji turystycznej. 


Konrad Piskała, "Dryland": Opowieść o Somalii, która pozwala nam dowiedzieć się o kraju, o którym wiemy niewiele, zbliżyć się poprzez wiele konkretnych postaci  (…) i wreszcie ją  [Somalię] zrozumieć.


Miłada Jędrysik. "Inny front": Ta książka jest szczególnie ważna dla osób, które zajmują się tym zawodem [korespondenta wojennego], bo Miłada Jędrysik postawiła tutaj bardzo wiele ważnych pytań, a kolejną zaletą tej książki jest to, że właściwie nie podziela żadnych takich stereotypowych złudzeń dotyczących tego zawodu i sposobu, w jaki możemy opisać taki fragment świata w przesileniu jakim jest wojna.


Piotr Ibrahim Kalwas, "Egipt: Haram Halal": W tej książce autor kreśli portret wielu twarzy współczesnego islamu. (…) Książka bardzo gorzka, bardzo trudna, pokazuje obraz islamu, który nie wiadomo, czy na taką krytykę jest gotowy.


Andrzej Muszyński, "Cyklon": Bardzo wielowątkowa książka (…). W tej książce jak w cyklonie mamy różne nasilenia, zmienność uwagi samego autora i tego co się w Birmie wydarza i czym to państwo jest.



Nagrodę otrzymał Konrad Piskała za "Dryland". 



Maria Kruczkowska podczas laudacji powiedziała: Nagradzamy książkę za rzetelność, uczciwość, a też odwagę autora, bo ta podróż nie była bez ryzyka (…) i za świetne zdjęcia. Prezentując punkt widzenia Somalijczyków, na przykładzie AbdulKadira i na przykładzie innych Somalijczyków w tej książce autor pokazuje jak bardzo popularny jest w Polsce negatywny stereotyp uchodźcy, czyli lenia, który połakomił się na europejski socjal, co mija się z prawdą.



Znamienne, że główny bohater nagrodzonej książki, Abdulkadir Gabeire, mieszkający w Warszawie Somalijczyk, prezes Fundacji dla Somalii – zginął, podobnie jak Beata Pawlak, na skutek zamachu terrorystycznego. Miało to miejsce we wrześniu tego roku w stolicy Somalii,  Mogadiszu, w której miał nieszczęście akurat przebywać. 



Panel dyskusyjny "Pisarz i wojna" z nominowanymi do nagrody, od lewej: Andrzej Muszyński, Konrad Piskała, Mirosław Wlekły, Miłada Jędrysik, Ludwika Włodek i prowadzący Tomasz Stawiszyński



Zastanawiam się, czy wspólny i ostatnimi czasy dość aktualny mianownik śmierci, po niedawnych zamachach nie tylko w Paryżu - mógł być przeważającym, wręcz symbolicznym powodem dla nagrodzenia reportażu Konrada Piskały. O samej książce, zapewne wypowiem się jak tylko uda mi się z nią zapoznać. Ciekawa przy tym jestem, czy ktoś z Was, kto już przeczytał "Dryland" zgadza się lub nie z decyzją kapituły nagrody.


Na koniec zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku z nagrodzonym autorem o jego książce:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny.
Dziękuję za kilka słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam
Gosia Oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...