niedziela, 22 listopada 2015

Spacerem po Warszawie 2: Mariaż historii z architekturą


Dzisiaj chciałabym pokazać Wam, jak książki mogą wpływać na zainteresowania. I chociaż zdjęcia będą odwoływać się do Warszawy, to mam nadzieję, że Czytelnicy, którym daleko do stolicy potraktują to jako inspirację lub nawet sami napiszą, jak to wygląda u nich w mieście.


W recenzji książki Grzegorza Kalinowskiego „Śmierć frajerom” napisałam, że powieść obudziła we mnie fascynację Warszawą. Odkrywam to miasto na nowo i inaczej spoglądam teraz na niektóre budynki, które zdarza mi się mijać codziennie po drodze do i z pracy. Miałam na myśli dwa aspekty: historyczny i architektoniczny, które są ze sobą bardzo zbieżne. Autor powieści może być zadowolony, bo chyba uzyskał swój cel – czytelniczka szuka historycznej Warszawy w Warszawie współczesnej.

Na środowym spotkaniu w BUW-ie, przy okazji premiery II części „Śmierci frajerom”, autor mówił, że, aby zachęcić do zgłębiania historii Polski, warto posłużyć się formą popkulturową. Nie ma bowiem lepszego sposobu, aby sprzedać historię jak książka sensacyjna pokazująca rzeczywistość sprzed lat w sposób dynamiczny. Książka, która miejscami może konfabulować, bo takie jest prawo powieści, ma za zadanie wzbudzić potrzebę sięgnięcia do faktów, zerknięcia w bibliografię i wybrania sobie interesujących tytułów, aby dowiedzieć się, jak to było naprawdę. II RP można przecież traktować jako fascynującą drakę, a nie tylko poważny, spiżowy posąg. W szkolnych podręcznikach są daty i suche fakty, które powieść Grzegorza Kalinowskiego ożywia akcją i dziarskimi bohaterami. Ma ona zabawić, dać szczyptę fantazji, aby zachęcić do poszukiwań na własną rękę. Wszak, z drugiej strony, polska historia to nie tylko martyrologia i polityka, to również życie codzienne i architektura.

Od lewej: Maciej Jabłoński (lektor fragmentów powieści), Piotr Bratkowski (prowadzący spotkanie) i Grzegorz Kalinowski (autor)

A jakże! Są i dedykacje dla Oczka ;)


I tutaj właśnie dochodzę do kolejnej części mojego wywodu na temat historii. Tak się szczęśliwie złożyło, że spotkanie z Grzegorzem Kalinowskim odbyło się w sali wystawowej BUW-u, bowiem jeszcze do 6 grudnia jest tam możliwa do obejrzenia wystawa przygotowana przez Muzeum Historii Polski pn. „Ziemia Obiecana. Miasto i nowoczesność”. Jest to ekspozycja, która świetnie komponuje się z pierwszym tomem książki „Śmierć frajerom”. Przedstawia miejskie życie, konsumenckie zachowania, wpływ rewolucji przemysłowej na polską ludność pod zaborami na przełomie XIX i XX wieku w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Krakowie i Lwowie. Ciekawa wystawa z prawdziwymi eksponatami z epoki. 











Skoro „Śmierć frajerom” jest książką, w której rzecz dzieje się głównie w Warszawie, warto również przejść się na inną wystawę - tym razem w plenerze, na skwerze ks. Jana Twardowskiego, czyli przy Krakowskim Przedmieściu. Tam Dom Spotkań z Historią (z siedzibą na sąsiedzkiej ulicy Karowej) umożliwił „spacer” po XIX wiecznej Warszawie. A to za sprawą zdjęć pierwszych warszawskich fotografów: Beyera, Brandla i Fajansa.


W tle - oświetlony Hotel Bristol


Coś niesamowitego: zdjęcia budującego się kościoła Wszystkich Świętych na pl. Grzybowskim, namiotów carskiego wojska na pl. Zamkowym, cebulaste kopuły obecnego kościoła polowego na Długiej, widok na panoramę XIX-wiecznego miasta z kościelnej wieży, tudzież lotu balonem, pyszniący się w pełnej krasie, a nieistniejący obecnie Pałac Saski – to tylko kilka przykładów. Warto wybrać się na tę wystawę, aby zobaczyć miasto z historyczno-architektonicznej perspektywy. Tylko trzeba się pośpieszyć, bo ekspozycja na skwerze stoi tylko do końca listopada. Dla tych, co nie zdążą lub do Warszawy mają za daleko – DSH wydał książkę z fotografiami Konrada Brandla



Idźmy dalej – na przykład do Sejmu na Wiejską. Skoro „Złota Maska”, czyli II część książki Grzegorza Kalinowskiego „Śmierć frajerom” rozgrywa się w 20-leciu międzywojennym, warto zobaczyć i to historyczno-architektoniczne oblicze Warszawy. Ale na tę chwilę zapomnijcie o polityce, o sympatiach i antypatiach względem niektórych partii. Wycieczkę po Sejmie potraktujcie jako lekcję z architektury.


Sejmowe budynki to połączenie tradycji z nowoczesnością i historii ze współczesnością. Przedwojenny amfiteatr sali posiedzeń i powojenny kompleks budynków z nią sąsiadujących jest pełen architektonicznych ciekawostek i detali. Jak chociażby kamienne, różnorako zdobione podłogi, czy pokazywana już przeze mnie na FB wężowa poręcz.





A to tylko ułamek z tego, co zaplanował Bohdan Pniewski. Ja zwiedziłam sejm dzięki oprowadzaniu po nim przez Radosława Gajdę z kanału Architeture is a good idea.Wam polecam przejrzeć jego filmy na YouTube i samodzielne zwiedzenie tej architektoniczno-historycznej ciekawostki.




A co Wy polecacie zwiedzić/obejrzeć/przeczytać? 
Co w odniesieniu do historii i architektury warte jest, aby się tym zainteresować? (nie tylko w Warszawie)


__________________________________________________________

ps. Polecam również warszawskie spacery historyczne



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny.
Dziękuję za kilka słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam
Gosia Oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...